niedziela, 12 lipca 2015

Rozdział 29.



Rozdział 18+ i tak wiem że przeczytacie zboczuszki.


 Mulat objął mnie w tali i zaczął składać pocałunki na mojej szyi. Odchyliłam głowę ułatwiając mu to. Przyparł mnie do ściany i zaczął namiętnie całować. Nie przerywając mnie całować pozbył się mojej sukienki rozdzierając jej materiał. Zayn delikatnie położył mnie na łóżku. Całował mnie po dekolcie co sprawiało ciche westchnięcia wydobywające się z moich ust. Zayn schodził pocałunkami coraz niżej. Bielizna którą na sobie miałam trochę mu przeszkadzała dlatego jednym zwinnym ruchem odpiął mój stanik i koronkowe stringi. Mulat zaczął bawić się moimi piersiami, gniótł je i lekko przygryzał sutki.
Pojękiwałam cicho co dodawało otuchy chłopakowi. Kiedy znudziła mu się ta zabawa zajął się moją waginą. Całował ją i błądził językiem po jej wnętrzu.Zayn ...-Wysapałam. Czułam że zaraz dojdę, nie chciałam tego tak szybko kończyć.
- Zayn ... proszę przestań-Powiedziałam. 
- Skoro prosisz księżniczko-Powiedział i znów zaczął całować moje usta. Teraz ja przejęłam pałeczkę przewróciłam nas tak że to on był pode mną. Zaczęłam delikatnie masować jego męskość a ten cicho pojękiwał.
- Przestań się ze mną droczyć.- powiedział sapiąc. Zamruczałam na te słowa.  Zayn znowu przejął kontrolę. Rozchylił moje nogi i szybkim ruchem wszedł we mnie. Krzyknęłam głośno. Wykonywał delikatne ruchy, które po chwili zmieniły tępo. 
- Jeszcze chwila-Powiedział. Zrobił kilka mocnych ruchów i oboje doszliśmy. Zmęczeni opadliśmy na łóżko.
- Kocham cię- Powiedział.
- Ja ciebie też- Odpowiedziałam. Zayn przykrył nas kołdrą, a ja wtuliłam się w jego nagi tors i odpłynęłam. 


Rano obudziłam się sama. Zayna nie było rozejrzałam się po pokoju i mimowolnie się uśmiechnęłam przypominając sobie wczorajszą noc. Malik wyszedł z łazienki a mój wzrok powędrował na jego tors. Miał jedynie zawinięty na biodrach ręcznik. Podszedł do mnie.
 -Jeszcze Ci mało?- zaśmiał się wprost do mojego ucha używając tego swojego niskiego pełnego podniecenia głosu.
Od razu dreszcz przeszedł przez cały kręgosłup. Wspomnienia z wczorajszej  nocy od razu uderzyły do głowy a fala pożądania umiejscowiła się w najmocniej odczuwanym miejscu.
Delikatny, jak nigdy dotyk Zayn'a prowadził pożądanie w górę. Subtelnie pieścił moją skórę brzucha dopieszczając ją pocałunkami. Miejscami zassysając dostawał w zamian głośniejsze jęki, których nie mogłam powstrzymać.Gorące jego usta nie zmieniały temperatury, a tylko podwyższały moja. Leżąc pod nim bez ruchu byłam cała mu oddana. Kontrolował każdy mój ruch doprowadzając mnie tym do szaleństwa.Krzyknęłam niezadowolona kiedy coś zimnego odbiło się od skóry zaraz pod piersiami. Nieprzyjemna fala od razu przebiegła przez ciało. Spojrzałam w dół z szybszym oddechem, ale zobaczyłam tylko chytry uśmiech Malik'a. Co on ma? Zadawałam sobie to pytanie kiedy po raz kolejny poczułam zimno..zaraz..zaraz..kwadratowe i zaczyna się topić..to jest lód. Na sama myśl zrobiło mi się zimniej, ale kiedy ponownie usta złożyły namiętny pocałunek tym razem na szyi, mocne pulsowanie w okolicy krocza zaczęło topić kostkę lodu zwiększając jej temperaturę.Oddech momentalnie przyspieszył kiedy zimny przedmiot przyjemnie sprzeciwstawiał się gorącemu, bijącymi jak oszalałemu sercu. Podniecenie z każdą sekunda wbijało się na wyższe poziomy, zapach Zayn'a, ta gra, którą trenował moja wytrzymałość zaczynała działać na nerwy. Zbyt dużo czekania,..zbyt dużo. Chce go teraz.
-Chcesz to powtórzyć?-wyrwał mnie z pięknych wspomnień ponowny seksowny głos Zayn'a

-Uspokój go-skarciłam go od razu się odsuwając, choć pragnienie było zbyt mocne aby nie wrócić do jego ramion
-Jak mam to rozumieć?-wyraźne rozbawienie zarysowało się na twarzy.
-Że za chwile idziesz nagrywać więc chce cie przytulic na pożegnanie-szybko wymyśliłam wymówkę wracając do pięknych chwil dzisiejszej pobudki
Kiedy lód zaczął się topić, każda kropelka była dokładnie niwelowana przez usta Zayn'a tym samym zostawiając na niej czerwone plamy kiedy zasysając skórę zaczynał się uśmiechać słysząc moje podniecenie. Nie potrafiłam się powstrzymać wyginając swoje ciało w łuk .
-Spokojnie-wyszeptał nie odrywając ust, które tak bardzo pragnę pocałować od skóry bioder
Klatka piersiowa unosiła się i opadała w eskpresowym tempie. Podniósł się na chwile wbijając ten pełen blasku wzrok poruszając każdy mięsień. Spięłam się czując jak już tęsknię za jego dotykiem. Uśmiechnął się złowieszczo kiedy mój oddech nagle przyspieszył i zaniknął. Nie byłam w stanie podnieść głowy..czekałam na jego ruch. Podbrzusze aż szalało kiedy przywarł zimnymi ustami do wewnętrznej strony ud. Zaraz..zimnymi, co? Przecież nie czułam juz żadnej kostki wiec skąd? Nie dałam rady myśleć. Rozkosz wbijała się na pierwszy plan pokonując najmniejszą inną myśl w głowie. Zbliżał się ku kobiecości skradając na niej pocałunki. Jęki rosły w siłę do momentu aż wypełnił mnie całą. Przyjemna, gorąca fala od razu pobudzała każdą komórkę ciała. Dotyk jego pracujących bicepsów kiedy biodrami poruszał się w tył i w przód nie odstępując mojej skóry na krok od pocałunków nie wiele zajęło żebym doszła.
Potrząsnęłam głową uwalniając się od tych myśli.Podniosłam wzrok czując jak policzki płona od wstydu. Mam nadzieję, ze nikt nie umie czytać w myślach. Spojrzałam  na Zayn'a, który wbijał swój pełen blasku wzrok wprost na mnie. Powolnym, mega seksownym ruchem zwilżył swoje usta, a ja poczułam jak pożądanie zaczyna brać kontrole nad ciałem. Zagrymasiłam na siedzeniu od razu odwracając wzrok. Mam nadzieję, że nikt tego nie widział. On nie ma skrupułów! Ale cholernie kocham tego debila.